niedziela, 13 stycznia 2013

1 Rozdział





Esme :



Mój mąż Charles właśnie wrócił do domu . Wiedziałam, że będzie nie dobrze . Traktuje mnie jak byle kogo, jakbym nie miała uczuć . Gdy go poznałam bym taki miły i delikatny . Zakochałam się w nim . Po pewnym czasie wszystko wyszło . Tak na prawdę był straszny . Byłam mu tylko potrzebna do jednej rzeczy, do zaspokojenia seksualnego . Nie patrzy czy mi to pasuje, robi ze mną co chcę . To jest okropne, nienawidzę tego .
Siedziałam spokojnie na fotelu, gdy do pokoju wszedł Charles . Wiedziałam co chcę .
- Proszę, ja nie chcę - krzyknęłam .
- Ale to mnie nie obchodzi - zaczął mnie obmacywać, próbowałam się wyrwać, ale on zdarł ze mnie odzież i niczym się obejrzałam leżał na mnie .
- Proszę przestań ! - prosiłam żeby przestał, ale on robił co chciał . Nie zważał na moje błagania .
- Jesteś moja, tylko moja i mogę robić z tobą co tylko chcę ! - w tej chwili odepchnęłam go i wyrwałam się, ale on mnie złapał i uderzył . Zaczął wyzywać mnie od szmat, a ja zaczęłam płakać.
- Ałaa ! - Charles ponownie mnie uderzył, tym razem tak mocno, że upadłam na ziemię,
nie mogłam wytrzymać z bólu .
- A teraz morda szmato ! Masz się mnie słuchać ! Jak ja chcę to ty też masz chcieć - wykrzyczał to.
- Ale ... - powiedziałam, zwijając się z bólu na podłodze .
- Jakie ale ? - kopnął mnie i wyszedł, nie mam pojęcia kiedy wróci .
Minęło kilka godzin, a mój mąż nie wracał . Mogłam odpocząć . Poszłam do kuchni i zorientowałam się, że nie ma nic do jedzenia . Musiałam iść do sklepu . Po drodze spotkałam moją sąsiadkę, Klarę . Zna wszystkie nowości . Powiedziała mi, że jest w szpitalu jest nowy
przystojny doktor .
- A jak ma imię ? - zapytałam z ciekawością .
- Carlisle - odpowiedziała .
- A nazwisko ?
- Cullen .
- Cullen ? Wydaje mi się, że znałam już takiego doktora .
- Tak, Cullen . Możliwe, że go kojarzysz . Podobno kiedyś pracował w pobliskim ośrodku, ale ja go nie pamiętam - powiedziała .
- Aha . Dobra Klara, ja już muszę lecieć bo jeszcze sklep mi zamkną paa - pożegnałam się i szybkim krokiem poszłam do sklepu .
Gdy już wychodziłam ze sklepu na drugiej stronie ulicy zobaczyłam wysokiego blondyna, to był chyba dr. Cullen, tak to na pewno był dr. Cullen . Jak głupia stałam i patrzyłam na niego . Zorientował się, że na niego patrzę i uśmiechnął się do mnie, odwzajemniłam to . Ruszyłam się i wolnym krokiem powędrowałam do domu, bo nie chciałam tam wracać . Bałam się, że mój mąż tam jest .



-------------------------------------------------------------------


Siemka -.-


Jestem taka zła ! Nie mogę się zalogować na moje dawne konto .


Tam miałam już prawie gotowy 3 rozdział .


Będę teraz dodawać tu rozdziały .





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz