poniedziałek, 11 lutego 2013

7 Rozdział


Carlisle:

    Byłem na siebie wściekły. Czemu ja to jej powiedziałem, że lepiej by było jakby została siotrą
Edward? Teraz postanowiłem, że już nigdy nie pozwolę żeby mnie opuściła. To nie  miało sensu.
Ja kocham ją, ona kocha mnie. Muszę jej jakoś to wynagrodzić.
    Gdy weszliśmy do domu coś nie grało. Edwarda nie było w domu.
- Carlisle - Esme była w kuchni, kiedy mnie zawołała. Pobiegłem tam szybko. - Patrz ... - wskazała
palcem na jakąś kartę, która leżał na stolę.
- Co jest ? - zapytałam. Esme miała smutną minę.
- List od Edwarda - wziąłem list do ręki i zacząłem czytać. Edward napisał tam, że ma dość powstrzymywania się od ludzkiej krwi. Nie chciał być na razie z nami. Zobaczyłem, że oczy Esme zrobiły się
suche. Objąłem ją. - On ... on już do nas nie wróci ? -
- Wróci - odpowiedziałem i mocniej ją przytuliłem. Dokąd on pojechał? Dlaczego na opuścił?
W głowie miałem pełno pytań, na które nie potrafiłem odpowiedzieć. - Esme muszę iść do pracy.
Poradzisz sobie beze mnie? - nie chciałem jej zostawiać samej, ale niestety musiałem.
- Poradzę. - pocałowałem ją delikatnie w policzek i wyszedłem.
    W szpitalu nie działo się nic ciekawego, aż przywieźli jakiegoś mężczyznę. Nie żył. Podobno
zabiło go jakieś zwierzę, ale ja poczułem na nim zapach Edwarda. Do tego okazało się, że to był
mąż Esme. Jakim cudem ja go wcześniej nie poznałem? Pomyślałem, że należało mu się za to co zrobił
mojej kochanej. Ale nie! Przecież to był człowiek.

_____________________________________________________
Pisałam ten rozdział z 20 min i już go wstawiam. Z powodu, że jedna stronka osądziła mnie, że ściągam
rozdziały odechciało mi się pisać. Dużo osób w to uwierzyło. Zastanawiam się nad zawieszeniem tego bloga
chyba, że chcecie żebym pisała dalej.

6 komentarzy:

  1. Szkoda że rozdział krótki. ;( Co Edziu zrobił?! Ale to mąż Esme, więc spoko. ;d

    Ps: Prosiłabym, abyś napisała do mnie na gg. Masz je u mnie na blogu podanym w kontaktach. Chciałam tą całą sprawę wyjaśnić, a nie chcę ujawniać się na fb, gdyż cenię sobie prywatność. Od razu też tu piszę, że TY ODE MNIE NIC NIE ŚCIĄGNĘŁAŚ!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawieszaj tego bloga, bo jest super i nie zwracaj uwagi na innych ! Pisz dalej, inni ci po prostu zazdroszczą i tyle :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział super, i znowu ten problem nie ma przyciku "LUBIĘ TO".
    Oj, szkoda że ta stronka tak stwierdziła.
    Zignirój to, dobrze piszesz

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zawieszaj bloga piszesz naprawdę fajnie. Bardzo chciałabym się dowiedzieć co będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zawieszaj, przed chwilą przeczytałam wszystkie rozdziały i są cudne.
    Zapraszam do mnie: http://daaga-daags.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. http://emmetirosalie.blogspot.com/
    Zapraszam blog super <3

    OdpowiedzUsuń